Przejdź do głównej zawartości

Jesienna sesja rodziny Matlińskich

Październik, początek jesieni, złote liście spadające z drzew. Tej pięknej części jesieni aż żal byłoby nie wykorzystać do zdjęć. Niestety, jak to pogoda podczas tej pory roku, zmienia się z dnia na dzień. I tak się akurat trafiło, że w dzień planowanych zdjęć z rodziną Matlińskich przez cały dzień była okropna mgła. Myślę sobie: "Szkoda mi ciągać dwójkę dzieci wraz z rodzicami w taką pogodę." Ale zaraz pojawiła się druga myśl w głowie: "Przecież to ludzie przed obiektywem tworzą całą sesję, pogoda jest tylko dodatkiem. Cóż może nie oddająca piękna złotej jesieni, ale nie zawsze można mieć co się chce, trzeba sobie jakoś poradzić z aktualnie panującymi warunkami pogodowymi."
Po dojechaniu na umówione miejsce, którym był park Staszica, zrobieniu kilku kroków wgłąb parku zobaczyłam już całą rodzinę. Rodzice z dwójką przesłodkich dzieci - trzyletnią Anią i rocznym Julianem. Rodzeństwo już od pierwszej chwili skradło moje serce <3. Kocham fotografować dzieci, ich szczere emocje, uśmiechy, spontaniczność (nigdy nie wiesz co zrobi dziecko za chwilę, jak się zachowa, jaką minę zrobi).      W połączeniu z wesołymi i przyjaźnie nastawionymi rodzicami wiedziałam, że otaczająca nas mgła nie będzie już przeszkodą. 

Efekty zdjęć przedstawiam poniżej i zapraszam do oglądania
:)

 
 
 








 


























Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Złotowłosa, czyli Kinga Sobolewska

            Do tej osóbki chyba zawsze będę miała pewnego rodzaju sentyment, gdyż Kinga była pierwszą modelką, która zgodziła się stanąć przed moim obiektywem <3. Znalazłam ją na instragramowym profilu kolegi fotografa i od razu wpadła mi w oko. Postanowiłam, że napiszę, a co mi tam, najwyżej odmówi zdjęć, raz się żyje. Napisałam i STAŁO SIĘ. Po chwili rozmowy Kinga ZGODZIŁA SIĘ na wspólne zdjęcia! Pierwsze nasze spotkanie odbyło się jeszcze podczas zimy '17. Na początku obydwie trochę się stresowałyśmy, ale po chwili "śmieszkowania" i kilku próbnych zdjęciach zaczęło być coraz lepiej :). Zdjęcia przebiegły w super atmosferze, Kinga to mega miła dziewczyna, na dodatek bardzo wygadana. Spotkanie zwieńczyłyśmy na kawie, przyjemnej rozmowie i oglądaniu zdjęć. W drodze na tramwaj zrobiłyśmy jeszcze kilka ujęć, a potem nastąpił czas pożegnania. Od czasu zimy minęło kilka miesięcy i znów Kinga pojawiła się przed moim obiektywem. Tym ra...

Roksana, czyli moja "sister from another mother"

            Razem z Roksaną znamy się od wielu lat. Można powiedzieć, że już od czasów gimnazjum, jednakże nasza przyjaźń zaczęła się jakoś w liceum. Z roku na rok stawała się dla mnie coraz bliższą osóbką, której mogłam wszystko powiedzieć oraz zawsze na nią liczyć. Roksana była jedną z moich pierwszych "modelek" - kiedy to jeszcze miałam stary aparat i wciąż uczyłam się fotografować ludzi. Po pewnym czasie stała się dla mnie jak siostra. Z czasem zaczęłyśmy się tak dobrze dogadywać, że chwilami nie były potrzebne słowa. Moja najwierniejsza kompanka podróży po Polsce, jak i imprezowa towarzyszka. Jak ja to lubię mówić, z nas dwóch jest "skład nie do zrycia". Praktycznie za każdym razem, gdziekolwiek jestem ja, tam jest ze mną właśnie ona - moja kochana fitnesiara, pani trener, modelka, moje wsparcie <3. Każdemu życzę takiej wspaniałej osoby u swojego boku. Prawdziwi przyjaciele to skarb, którego nie kupi się za żadne pieniądze św...

Łódzkie Tragi Ślubne'18

         18 listopada - niedziela - dzień łódzkich targów ślubnych. Wydarzenie szeroko oblegane przez pary narzeczonych, w celu poszukiwania inspiracji na ślub i wesele, bądź ustalenia i zarezerwowania określonych usług na wybranych stoiskach wystawców. Ta edycja targów była moją drugą, na której uczestniczyłam, oczywiście z aparatem pod ręką. Byłam bardzo ciekawa, jacy wystawcy będą w tym roku, czy dużo motywów się powtórzy. I szczerze mówiąc byłam przyjemnie zaskoczona. Na targach pojawiło się wiele nowych stoisk w porównaniu do edycji z 2017 roku, natomiast znane mi już wcześniej firmy miały bardzo ładnie i dokładnie przygotowane stoiska, w innej aranżacji niż dotychczas. Jednym ze stoisk, które przykuło szczególnie moją uwagę, było stoisko z butami ręcznie malowanymi. Coś przepięknego. Żywe dzieło sztuki jako dodatek do całej stylizacji ślubnej. Ogromy wybór dodatków, garnitury, muszki, spinki, wianki i tym podobne - to wszystko można było wyb...