Przejdź do głównej zawartości

Łódzkie Targi Ślubne '17

                    Dokładnie 12 listopada odbyły się w łódzkiej hali expo już XII targi ślubne.              Jako, że ostatnio ta branża zaczęła mnie coraz bardziej interesować, postanowiłam wybrać się na to wydarzenie. Na różnych targach w tej hali byłam już nie raz, ale targi ślubne były mi jeszcze nieznane, dlatego głównie kierowana czystą ciekawością postanowiłam się na nie wybrać. Na targi wybrałam się tym razem nie sama, lecz w towarzystwie aparatu fotograficznego. Stwierdziłam, że może uda się złapać kilka ciekawych momentów, zrobić pewnego rodzaju relację, pokazać z jakiej perspektywy ja patrzę na pewne rzeczy. Po przekroczeniu wejścia na targi, moim oczom ukazała się ogromna ilość ludzi - zupełnie mnie to nie zdziwiło, każdy z nas mniej lub bardziej orientuje się jak dużym popytem charakteryzuje się ta branża. Katering, biżuteria, suknie ślubne i garnitury, mnóstwo różnorodnych dodatków, firmy fotograficzne, barmani, dj'e i kapele, wizażyści, fryzjerzy itp. - to wszystko można było spotkać na targach. Można powiedzieć, że będąc w jednym miejscu można było zaplanować sobie ślub od stóp do głów - nie przesadzam. Wiele wystawców oferowało również rabaty na swoje usługi, co było jeszcze bardziej atrakcyjne dla przyszłych nowożeńców. Podczas targów można było także wygrać wiele nagród, np. voucher na sesję ślubną czy też samą suknie ślubną. Nie były to jednak jedyne atrakcje. Na scenie, na której tego dnia debiutowała piękna finalistka Miss Polski - Karolina Źródłowska, odbył się również pokaz barmański oraz pokaz mody ślubnej, w którym udział brały uczestniczki Miss Ziemi Łódzkiej. Moim zdaniem, wszystko było bardzo dobrze zorganizowane, wystawcy z którymi udało mi się zamienić kilka słów byli bardzo mili i pomocni, stoiska większości firm - wręcz przepiękne. Ale co tu dużo mówić, niech galeria poniżej postara się oddać to jak wyglądały targi - moimi oczami. 
Zapraszam :)






























 






































Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Złotowłosa, czyli Kinga Sobolewska

            Do tej osóbki chyba zawsze będę miała pewnego rodzaju sentyment, gdyż Kinga była pierwszą modelką, która zgodziła się stanąć przed moim obiektywem <3. Znalazłam ją na instragramowym profilu kolegi fotografa i od razu wpadła mi w oko. Postanowiłam, że napiszę, a co mi tam, najwyżej odmówi zdjęć, raz się żyje. Napisałam i STAŁO SIĘ. Po chwili rozmowy Kinga ZGODZIŁA SIĘ na wspólne zdjęcia! Pierwsze nasze spotkanie odbyło się jeszcze podczas zimy '17. Na początku obydwie trochę się stresowałyśmy, ale po chwili "śmieszkowania" i kilku próbnych zdjęciach zaczęło być coraz lepiej :). Zdjęcia przebiegły w super atmosferze, Kinga to mega miła dziewczyna, na dodatek bardzo wygadana. Spotkanie zwieńczyłyśmy na kawie, przyjemnej rozmowie i oglądaniu zdjęć. W drodze na tramwaj zrobiłyśmy jeszcze kilka ujęć, a potem nastąpił czas pożegnania. Od czasu zimy minęło kilka miesięcy i znów Kinga pojawiła się przed moim obiektywem. Tym ra...

Roksana, czyli moja "sister from another mother"

            Razem z Roksaną znamy się od wielu lat. Można powiedzieć, że już od czasów gimnazjum, jednakże nasza przyjaźń zaczęła się jakoś w liceum. Z roku na rok stawała się dla mnie coraz bliższą osóbką, której mogłam wszystko powiedzieć oraz zawsze na nią liczyć. Roksana była jedną z moich pierwszych "modelek" - kiedy to jeszcze miałam stary aparat i wciąż uczyłam się fotografować ludzi. Po pewnym czasie stała się dla mnie jak siostra. Z czasem zaczęłyśmy się tak dobrze dogadywać, że chwilami nie były potrzebne słowa. Moja najwierniejsza kompanka podróży po Polsce, jak i imprezowa towarzyszka. Jak ja to lubię mówić, z nas dwóch jest "skład nie do zrycia". Praktycznie za każdym razem, gdziekolwiek jestem ja, tam jest ze mną właśnie ona - moja kochana fitnesiara, pani trener, modelka, moje wsparcie <3. Każdemu życzę takiej wspaniałej osoby u swojego boku. Prawdziwi przyjaciele to skarb, którego nie kupi się za żadne pieniądze św...

Łódzkie Tragi Ślubne'18

         18 listopada - niedziela - dzień łódzkich targów ślubnych. Wydarzenie szeroko oblegane przez pary narzeczonych, w celu poszukiwania inspiracji na ślub i wesele, bądź ustalenia i zarezerwowania określonych usług na wybranych stoiskach wystawców. Ta edycja targów była moją drugą, na której uczestniczyłam, oczywiście z aparatem pod ręką. Byłam bardzo ciekawa, jacy wystawcy będą w tym roku, czy dużo motywów się powtórzy. I szczerze mówiąc byłam przyjemnie zaskoczona. Na targach pojawiło się wiele nowych stoisk w porównaniu do edycji z 2017 roku, natomiast znane mi już wcześniej firmy miały bardzo ładnie i dokładnie przygotowane stoiska, w innej aranżacji niż dotychczas. Jednym ze stoisk, które przykuło szczególnie moją uwagę, było stoisko z butami ręcznie malowanymi. Coś przepięknego. Żywe dzieło sztuki jako dodatek do całej stylizacji ślubnej. Ogromy wybór dodatków, garnitury, muszki, spinki, wianki i tym podobne - to wszystko można było wyb...