Przejdź do głównej zawartości

Debiutująca Kasia

 Jak to się stało, że poznałam Kasię? Że namówiłam ją przed mój obiektyw? 

            Wszystko zaczęło się podczas przeglądania instagrama razem z bliską znajomą ze studiów - Sandrą. Scrollując w dół na głównej stronie, zobaczyłam właśnie ją - Kasię! Proste blond włosy do ramion, ładna i ciekawa buzia, no i na dodatek ten makijaż - to co Kasia potrafi pięknego zmalować na oczach to mała głowa <3
Z racji, że Sandra i Kasia są znajomymi z pracy, to pisnęłam słówko Sandrze, żeby napomniała kiedyś w rozmowie Kasi, że jest taka jedna dziewczyna z aparatem, która chętnie przygarnie ją przed obiektyw. Nie trzeba było długo czekać. Nastąpiła akcja - reakcja! Sandra rzuciła pomysł Kasi, żeby ta się zastanowiła nad moją propozycją. Na początku była sceptycznie do tego nastawiona, mówiła że nigdy nie miała robionej sesji, że nie będzie wiedziała jak się zachować, jak pozować. Gdy to usłyszałam, postanowiłam wkroczyć do akcji. Napisałam do Kasi, chwilę porozmawiałyśmy... iii... UDAŁO SIĘ. Zgodziła się na wspólne zdjęcia! Cieszyłam się, a zarazem stresowałam. Chciałam, żeby jak najlepiej zapamiętała tą swoją PIERWSZĄ sesję fotograficzną.

Patrząc na poniższe zdjęcia, kto by się spodziewał, że to był jej DEBIUT przed obiektywem<3

Resztę niech już opowiedzą zdjęcia, zapraszam do oglądania :) 














Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Złotowłosa, czyli Kinga Sobolewska

            Do tej osóbki chyba zawsze będę miała pewnego rodzaju sentyment, gdyż Kinga była pierwszą modelką, która zgodziła się stanąć przed moim obiektywem <3. Znalazłam ją na instragramowym profilu kolegi fotografa i od razu wpadła mi w oko. Postanowiłam, że napiszę, a co mi tam, najwyżej odmówi zdjęć, raz się żyje. Napisałam i STAŁO SIĘ. Po chwili rozmowy Kinga ZGODZIŁA SIĘ na wspólne zdjęcia! Pierwsze nasze spotkanie odbyło się jeszcze podczas zimy '17. Na początku obydwie trochę się stresowałyśmy, ale po chwili "śmieszkowania" i kilku próbnych zdjęciach zaczęło być coraz lepiej :). Zdjęcia przebiegły w super atmosferze, Kinga to mega miła dziewczyna, na dodatek bardzo wygadana. Spotkanie zwieńczyłyśmy na kawie, przyjemnej rozmowie i oglądaniu zdjęć. W drodze na tramwaj zrobiłyśmy jeszcze kilka ujęć, a potem nastąpił czas pożegnania. Od czasu zimy minęło kilka miesięcy i znów Kinga pojawiła się przed moim obiektywem. Tym ra...

Roksana, czyli moja "sister from another mother"

            Razem z Roksaną znamy się od wielu lat. Można powiedzieć, że już od czasów gimnazjum, jednakże nasza przyjaźń zaczęła się jakoś w liceum. Z roku na rok stawała się dla mnie coraz bliższą osóbką, której mogłam wszystko powiedzieć oraz zawsze na nią liczyć. Roksana była jedną z moich pierwszych "modelek" - kiedy to jeszcze miałam stary aparat i wciąż uczyłam się fotografować ludzi. Po pewnym czasie stała się dla mnie jak siostra. Z czasem zaczęłyśmy się tak dobrze dogadywać, że chwilami nie były potrzebne słowa. Moja najwierniejsza kompanka podróży po Polsce, jak i imprezowa towarzyszka. Jak ja to lubię mówić, z nas dwóch jest "skład nie do zrycia". Praktycznie za każdym razem, gdziekolwiek jestem ja, tam jest ze mną właśnie ona - moja kochana fitnesiara, pani trener, modelka, moje wsparcie <3. Każdemu życzę takiej wspaniałej osoby u swojego boku. Prawdziwi przyjaciele to skarb, którego nie kupi się za żadne pieniądze św...

Łódzkie Tragi Ślubne'18

         18 listopada - niedziela - dzień łódzkich targów ślubnych. Wydarzenie szeroko oblegane przez pary narzeczonych, w celu poszukiwania inspiracji na ślub i wesele, bądź ustalenia i zarezerwowania określonych usług na wybranych stoiskach wystawców. Ta edycja targów była moją drugą, na której uczestniczyłam, oczywiście z aparatem pod ręką. Byłam bardzo ciekawa, jacy wystawcy będą w tym roku, czy dużo motywów się powtórzy. I szczerze mówiąc byłam przyjemnie zaskoczona. Na targach pojawiło się wiele nowych stoisk w porównaniu do edycji z 2017 roku, natomiast znane mi już wcześniej firmy miały bardzo ładnie i dokładnie przygotowane stoiska, w innej aranżacji niż dotychczas. Jednym ze stoisk, które przykuło szczególnie moją uwagę, było stoisko z butami ręcznie malowanymi. Coś przepięknego. Żywe dzieło sztuki jako dodatek do całej stylizacji ślubnej. Ogromy wybór dodatków, garnitury, muszki, spinki, wianki i tym podobne - to wszystko można było wyb...